Deplatformowanie Parlamentu jest dobrodziejstwem dla Gaba przyjaznego Bitcoinowi.

Zarówno Parlament, jak i Gab odnoszą się do siebie jako do „wolności słowa“ na portalach społecznościowych. Ale jeden z nich jest offline, a drugi zyskuje użytkowników.

W skrócie

  • Parler został zawieszony przez Amazonkę, Apple i Google.
  • Z Parler offline, rywalizująca strona Gab widzi napływ nowych użytkowników.
  • Gab spędził ostatnie kilka lat czyniąc się odpornym na cenzurę.

Z mediów społecznościowych stronie internetowej Parler całkowicie offline, rywalizująca sieć społeczna Gab mówi, że jest odbieranie użytkowników w jazdach.

Ponieważ oba serwisy mają analogiczne bazy użytkowników – pochylają się mocno w prawo i oba nazywają się „free speech“ portale społecznościowe – Gab wchłania teraz nowych użytkowników i wykorzystuje wieloletnią próbę usunięcia zależności od osób trzecich i otrzymywania płatności od klientów poprzez Bitcoin. Tylko wczoraj zgłosił 600.000 nowych użytkowników.

Tymczasem Forbes już pisze nekrolog parlamentarny.

W piątek, 8 stycznia, dwa dni po pro-Trump protestujących szturmu na US Capitol, Google zawiesił app social media App Parler z jego Play Store, argumentując, że strona została wykorzystana jako sceneria dla ataków i że nie zrobił wystarczająco dużo do przemocy policyjnej. Następnego dnia, Apple zrobiło to samo.

Czyniąc to, uczynili aplikację trudniejszą do pobrania, ale nie niemożliwą do uzyskania. Potem przyszedł kicker. Amazonka, która kontroluje jedną trzecią światowej infrastruktury chmury, odcięła dostęp do hostingu chmury w niedzielę wieczorem. (Parlament pozwał dziś Amazonkę, zarzucając jej naruszenie prawa antymonopolowego).

Jeśli to wywołuje poczucie deja vu, to może dlatego, że „wolna mowa“ sieć społeczna Gab przetrwała podobny atak ze strony brokerów energetycznych z Doliny Krzemowej począwszy od 2018 roku, po tym jak zweryfikowany użytkownik Gab (który włączył antysemickie wiadomości do swojego biogramu) wysłał brutalne wiadomości na platformę przed atakiem na synagogę Tree of Life w Pittsburghu, zabijając 11.

Witamy Johna Matze, Dana Bongino i wszystkich obecnych w Parlamencie, aby mogli swobodnie wypowiadać się na temat Gaba, podczas gdy oni pracują nad ponownym uruchomieniem platformy.

– Gab.com (@getongab) 11 stycznia 2021 r.

Strona została następnie opuszczona przez hosta GoDaddy i stracił dostęp do wielu procesorów płatności.

Aby pozostać online, Gab polegał na Bitcoin nad procesorami płatności, zbudował federacyjne serwery, a nie sklep dla kogoś, kto będzie gospodarzem witryny, a przez to wszystko, kciukiem nosa w Big Tech stróżów.

W dzisiejszym wywiadzie z WBRE w Scranton w Pensylwanii, dyrektor generalny Gab, Andrew Torba, wyjaśnił kroki podjęte przez stronę, aby pozostać online.

„Wyszliśmy i kupiliśmy nasze własne serwery. Jesteśmy ich właścicielami. Nie można nas od nich zakazać. W ten sposób odzyskacie kontrolę nad Internetem.“

Może być jednak przytłoczony. Podczas logowania się do Gab, Decrypt początkowo miał pewne problemy:

gab maintenance message

Jeśli chodzi o finansowanie, Torba powiedział: „Na szczęście jest Bitcoin, który jest Free Speech Money…. To jeden ze sposobów, w jaki przetrwaliśmy przez te ostatnie [kilka] lat jest Bitcoin, nie musimy prosić o pozwolenie na przetwarzanie płatności z banku lub od rządu lub innej firmy“.

Kiedy reporterka zapytała, czy Gab ma słabe punkty, które mogłyby go zlikwidować, Torba odpowiedziała:

„FBI mogło przejąć naszą stronę. Jeśli komuniści złapią FBI… mogą przejąć naszą stronę internetową, więc jest to realna możliwość. Poza tym, kontrolujemy nasze własne przeznaczenie. Mamy własne serwery, zbudowaliśmy własny system poczty elektronicznej, zbudowaliśmy własną sieć społeczną, zbudowaliśmy własną ‚YouTube’… Zbudowaliśmy własną przeglądarkę internetową“.

Parlament nie posiada jednak tej samej infrastruktury i pozostaje zależny od osób trzecich, w tym od Amazon Web Services, mimo że podąża za podobnie konserwatywnym rynkiem jak Gab i utrzymuje luźną politykę umiaru.

Rzeczywiście, Parlament, który istnieje od 2018 roku, cieszył się w zeszłym roku szybkim wzrostem sławy, ponieważ kilku wybitnych konserwatystów szukało alternatywy dla Twittera, który oskarżali o cenzurowanie prawicowych treści. Jednak strona, leseferystyczna i libertariańska w duchu, wydawała się nie przygotowana do spełnienia wymogów infrastrukturalnych niezbędnych do konkurowania z Twitterem i Facebookiem.

Na przykład w raporcie Washington Post z grudnia 2020 r. odnotowano, że dyrektor operacyjny Jeffrey Wernick nie znał treści pornograficznych na tej stronie. „Nie szukam tej treści, więc skąd mam wiedzieć, że istnieje?“

To największe przesunięcie ludzi z jednej platformy na drugą w historii internetu. Historyczne. Pokorny. Dziękuję.

– Gab.com (@getongab) 11 stycznia 2021 r.

Innymi słowy, operacja wydawała się być w trybie uruchamiania i nie była gotowa na światło reflektora. Albo żeby młotek na niego zszedł.

Jego prezes, John Matze, napisał w (teraz niedostępnym) stanowisku w Parlamencie:

„Prawdopodobnie będziemy na dole dłużej niż się spodziewałem. Nie jest to spowodowane ograniczeniami programowymi – mamy nasze oprogramowanie i dane każdego z nas gotowe do pracy. Chodzi raczej o to, że oświadczenia Amazon, Google i Apple dla prasy o rezygnacji z naszego dostępu spowodowały, że większość naszych innych dostawców również zrezygnowała ze swojego wsparcia dla nas. A większość ludzi, którzy mają wystarczająco dużo serwerów, aby nas obsłużyć, zamknęli przed nami swoje drzwi. Po powrocie do sieci będziemy informować wszystkich i prasę“.

Jeśli Gab da radę, to może być za późno.